Szukaj na tym blogu

czwartek, 27 lutego 2014

Maseczkowy zawrót głowy - Maseczka wygładzająca Peel Off, Ekstrakt z moreli i wiśni (Marion)

Witajcie Kochani
Dzisiaj postanowiłam się z Wami podzielić opinią kilku różności. Maseczka będzie główną atrakcją, a co jeszcze, sami zobaczcie :)



Opis produktu:





Moja ocena:
Maseczka jest przezroczysta w formie żelu, doskonale rozsmarowuje się na twarzy. Jest lekko kleista, co powoduje idealną przyczepność do skóry. Mając maseczkę na twarzy czuć jakby napięcie i lekkie "ściąganie" skory. Po wyschnięciu, można zdjąć maseczkę "zdzierając" ją z twarzy praktycznie jednym pociągnięciem. Jest to bardzo przyjemne uczucie, które powoduje iż czujemy jak nasza skóra się wygładza i oczyszcza. Delikatniejsza i bardziej miękka skóra to efekty maseczki. Cały zabieg uprzyjemnia nam piękny morelowy zapach.
Moja ostateczna ocena 
to 5/5 możliwych



Wypróbowałam również saszetkę maseczki z brązową glinką Cocoa




Maseczka jest o bardzo gładkiej konsystencji, którą się bardzo dobrze rozprowadza na twarzy. Maseczka po 10-15 min wysycha dość mocno ściągając skórę. Zmywanie jest dość utrudnione poprzez tworzenie się błotka w zetknięciu z wodą. Skórę po umyciu miałam lekko podrażnioną i pojawiło się pieczenie które utrzymywało się dość długo. Producent uprzedza że może się pojawić zaczerwienienie i pieczenie skóry, jednak ja tego nie lubię, ponieważ to pieczenie skóry zbyt długo się utrzymywało i było nieprzyjemne.



Krem na dzień i na noc Ziaja przyjemnie pachnie. Konsystencja jest raczej lekka, ale treściwa. Dobrze i dość szybko się wchłania nie powodując podrażnienia ani uczulenia.



Krem Ulga na dzień, jest bardzo lekki, nie powoduje podrażnienia ani uczulenia. Błyskawicznie się wchłania nie pozostawiając tłustej powłoki. Doskonały pod makijaż. Zapach bardzo ładny i delikatny. 




Opisane kosmetyki można zakupić


Jest to sklep internetowy, który ma w swojej ofercie ogrom różnych fantastycznych kosmetyków wielu różnych firm. Oczywiście nie ma w sprzedaży próbek które opisywałam, tylko pełnowymiarowe opakowania tych kosmetyków 





A Wy macie jakieś doświadczenie z którymś z pokazanych kosmetyków ?




Pokażę Wam jeszcze małe zakupy, które poczyniłam w tym tygodniu

Już jakiś czas temu zaczęło migać czerwone światełko i trzeba było zakupić nowy filtr. W tym tyg była nowa dostawa w Ross i oto on. Kosztował tylko 15,99 i jest dodatkowo z magnezem. Już sobie nie wyobrażam życia bez tego dzbanka, oszczędzam na odkamieniaczach i piję pyszną wodę. 
Przy okazji pójścia po filtr, oczywiście skusiłam się jeszcze na inne drobiazgi :D


No i na koniec, aby tradycji stało się zadość, 
zapraszam na wirtualnego pączka.



Życzę miłego tłustego czwartku :)

SMACZNEGO !



30 komentarzy :

  1. Ja bardzo lubię maseczki z Ziaja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię maseczki Peel Off :) i życzę aby pączki poszły w cycki :D

    OdpowiedzUsuń
  3. takiej maski, jak ta pierwsza jeszcze nie używałam

    OdpowiedzUsuń
  4. nie lubię maseczek peel off :[

    OdpowiedzUsuń
  5. Najbardziej lubię maseczki peel-off, uwielbiam to uczucie przy ich ściąganiu!

    OdpowiedzUsuń
  6. W tej jednej saszetkowej maseczce dozownik mi się bardzo podoba.Praktyczne rozwiązanie. Ja jestem ogólnie ogromną fanką maseczek, mogłabym je nosić na okrągło ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię maseczki pell-off, ale żadnej z nich nie miałam jeszcze... Dozownik to dobra rzecz.
    A dzbanka Dafi niestety nie posiadam, ale kusi mnie od dawna.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nad tym
    Kremem ziaja z bio olejkiem sie zastanawialam bo miałam juz taki do ciała i był dobry

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam maseczki peel-off ale tych z Marion jeszcze nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakoś za Ziają ostatnio nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam takie maseczki, które można ściągnąć z twarzy :) Mój "narzeczony" zawsze śmieje się, że wyglądam jak z wosku :)

    OdpowiedzUsuń
  12. wolę zwykłe zmywalne maseczki bo nie cierpię uczucia ściągania przy peel of

    OdpowiedzUsuń
  13. uwielbiam maseczki z ziajii z glinką oraz peel-off z mariona :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ta pierwsza zdzierająca ... lubię takie ;)))
    Pączuś smakowicie wygląda, ja chyba dzisiaj odposzcze sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam którąś z tych maseczek Marion, ale przyznam, że oddałam koleżance bo bałam się zapchania. Osobiście najlepiej lubię sama sobie mieszać glinki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Stosowałam te maseczki peel of i nawet były fajne tylko,że ja mam troszkę włosków na twarzy i denerwowało mnie to,że oprócz maseczki zapewniam sobie także depilacje twarzy:-)
    Także kupiłam ten olejek pod prysznic:-)
    A pączki już zjadłam dwa a do wieczora jeszcze daleko:-)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja mam jedną, którą stosuję od pewnego czasu, jednak z moją pamięcią jest kiepsko i nigdy nie pamiętam jak się ona nazywa ;)
    innych nie stosowałam, ale widzę, że chyba warto :)

    ściskam mocno!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ogólnie nie stosuję maseczek wygładzających. Raz zastosowałam, ale ona była z Garniera.
    Pozdrawiam
    www.szeptyduszy.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  19. za kosmetykami Ziaji nie przepadam i rzadko kiedy używam, ale za to kosmetyki Marion baaaardzo lubię i sporo już przetestowałam, tą wygładzającą maseczkę też miałam okazję wypróbować i u mnie również całkiem fajnie się spisała :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Maseczki z Mariona czają się na mnie od jakiegoś czasu ;>

    OdpowiedzUsuń
  21. uwielbiam zapach tego żelu Isany co kupiłaś! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dziękuję, bardzo smaczny ten wirtualny pączek i jeszcze nie ma kalorii :)
    Kupiłam kiedyś maseczkę peel off z Marion (nie pamiętam którą), jednak nie byłam z niej zadowolona... Ponadrywała mi aby skórki a swojego podstawowego działania niestety nie spełniła...

    OdpowiedzUsuń
  23. hmn.. Marion... jeszcze nie próbowałam - czas to zmienić :)
    Pozdrawiam
    www.patrycjaguzek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Widzę mój ulubiony żel pod prysznic z isany:)

    OdpowiedzUsuń
  25. ooo, świetna forma aplikacji! jutro się rozejrzę

    OdpowiedzUsuń
  26. Muszę kupić sobie jakąś maseczkę peel-off. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Uwielbiam te maseczki peel-off :)

    OdpowiedzUsuń

Miło że tutaj jesteś i czytasz, ale zostaw po sobie ślad w postaci komentarza abym mogła również Cię odwiedzić :)

Jeśli spodobał Ci się mój blog to nie pytaj o "obserwację za obserwację" po prostu go zaobserwuj, a ja zrobię to samo jeśli spodoba mi się Twój blog ( każdy odwiedzam! )