Szukaj na tym blogu

wtorek, 18 lutego 2014

Pojedynek zdzieraków :)

Witajcie kochani
Dziś postanowiłam zrobić pojedynek dwóch peelingów
a mowa o :
1 - to peeling do ciała Farmona Tutti Frutti jeżyna & malina
2 - to peeling myjący Joanna z gruszką wygładzający


 Jakie są efekty tego pojedynku zobaczcie sami.

Opis produktu 

Farmona, Tutti Frutti, Peeling do ciała `Jeżyna i malina`

Orzeźwiająca jeżyna i słodka, soczysta malina wraz z zawartymi w olejku fitoendorfinami – cząsteczkami szczęścia, szybko przywracają siły, doskonały nastrój i chęć do działania.

Peelingujące drobinki zanurzone w delikatnym żelu doskonale usuwają zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka. Ciało pozostaje idealnie oczyszczone i wygładzone, a skóra miękka i delikatna w dotyku.
Cena: ok 5zł / 120ml

Joanna, Naturia, Peeling myjący

Peeling myjący o owocowym zapachu doskonale wygładza i odświeża ciało. Specjalnie dobrana receptura zawiera nawilżający ekstrakt owocowy (w zależności od wersji: z kiwi, pomarańczy, truskawki, porzeczki lub grapefruita) oraz drobinki ścierające, które usuwają zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka.

Wspaniałe rezultaty:
- oczyszczona i odświeżona skóra
- gładsza i milsza w dotyku
- przyjemnie pachnąca
Dostępny w 7 wersjach: kiwi, pomarańcza, truskawka, porzeczka, grapefruit, gruszka i żurawina.

Cena: ok 4zł / 100ml

SKŁAD



Pojedynek czas zacząć



Opakowanie Design

Buteleczki małe, zgrabne i bardzo do siebie podobne. Farmona jest większa i mieści w tym wypadku 140ml a Joanna 100 ml.  Design ładny, charakterystyczny dla Farmony, bardzo żywy intensywny, natomiast Joanna ma delikatny subtelny, nie rzucający się w oczy. Jeden i drugi mi się podoba, to także kwestia gustu.

 Farmona & Joanna wynik 1:1



Opakowanie 

Buteleczka Farmony jest bardzo sztywna, twarda i problemem jest wydobycie kosmetyku, natomiast buteleczka Joanny jest dość giętka, elastyczna i wystarczy ją ścisnąć jak tubę żeby wydostać kosmetyk

 Farmona & Joanna wynik 0:1



Zamykanie

W obydwu przypadkach jest to zamykanie typu klik, jednakże wygodniejsze jest u Farmony, nie brudzi się cała główka tak jak przy Joannie. Otwierając peeling Joanny wszystko wydaje się umazane peelingiem.

 Farmona & Joanna wynik 1:0



Kolor

W obu przypadkach kolor jest ładny, żywy lekko perłowy, ale drobinki nie zostają na skórze.

 Farmona & Joanna wynik 1:1


Konsystencja

W wypadku Farmony jest dość rzadka, spływa z ręki i trzeba uważać żeby peeling nie uciekł przez palce. Joanna ma żel dość gęsty i nie spływa z ręki podczas aplikacji

 Farmona & Joanna wynik 0:1



Skuteczność drobinek peelingujących

Peeling Farmona ma mniej drobinek niż Joanna, ale są zdecydowanie ostrzejsze i mocniej zdzierają martwy naskórek. Joanna ma delikatniejsze drobinki więc żeby efekt był lepszy używam ostrych rękawic do masażu.

 Farmona & Joanna wynik 1:0



Wygładzenie

W obu przypadkach jestem zadowolona z gładkości skóry po peelingu. Martwy naskórek jest zlikwidowany a skóra miła i gładka w dotyku. Jednakże Peeling Joanny potrzebuje rękawicy, bez rękawicy efekt jest słabszy. 

 Farmona & Joanna wynik 1:0



Zapach

Obydwa zapachy są urocze. Farmona pachnie owocami leśnymi mniej intensywnie i nie jest aż tak orzeźwiający jak gruszka od Joanny. Joanna jest o tak długotrwałym zapachu że cała łazienka nim przesiąka.

 Farmona & Joanna wynik 0:1



Nawilżenie

W obydwu wypadkach nawilżenie jest takie samo, nie jest ono jakieś spektakularne, ale też skóra nie jest wysuszona i w moim wypadku nawet nie muszę używać po kąpieli balsamów. 

Farmona & Joanna wynik 1:1



Wydajność

Wydajność w obu przypadkach taka sama, czyli średnia, ponieważ 100 ml wystarcza na 3 użycia. Jest to doskonałe rozwiązanie jak wyjeżdżamy na weekend. Taka buteleczka peelingu zapewni nam żel pod prysznic, ponieważ doskonale myje ciało pomimo iż się nie pieni.

Farmona & Joanna wynik 1:1



Ostateczny wynik to 7:7

Każdy peeling ma swoje plusy i minusy, ja bardzo je polubiłam i dla mnie one mają zdecydowanie więcej plusów niż minusów, dlatego na pewno wypróbuję inne zapachy. Gdybym miała wybierać z tych dwóch peelingów postawiłabym raczej na zapach i w tym wypadku pomimo remisu u mnie gruszka wygrywa.




A jak Wy oceniacie te peelingi ?



63 komentarze :

  1. Obecnie z peelingów z tego typu, to ten gruszkowy jest moim ulubionym

    OdpowiedzUsuń
  2. zdecydowanie jestem za peelingami joanny... stosuję je od niepamiętnych czasów, jak dla mnie są najlepsze. Używam ich zarówno do ciała, jak i do twarzy... dla mnie sa niezastąpione.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio w Biedronce były peelingi Joanny, więc kupiłam sobie gruszkę i żurawinę (ich zapach najbardziej przypominał mi owoce, bo np. taki pomarańczowy wydawał się sztuczny). Jeszcze go nie używałam, więc nie umiem nic innego powiedzieć, ale patrząc na przeprowadzony przez Ciebie pojedynek (niezwykle profesjonalny) skłaniam się ku Joannie - lubię, kiedy peeling ma dość gęstą konsystencję, wtedy nie rozchlapuje się po całej kabinie prysznicowej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam chyba wszystkie mini peelingi Joanny. Są fajne ale dla mnie jednak za słabe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam rękawice, z nimi peeling jest o niebo skuteczniejszy...

      Usuń
  5. fajne porównanie :-)
    miałam oba te peelingi, po obie firmy sięgam równie często, jednak moja sympatia skłania się bardziej w stronę Farmony, głównie ze względu na połączenia zapachowe, wiśnia&porzeczka ma niesamowity zapach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejki o połączeniu zapachu wiśnia&porzeczka są moimi ulubionymi, na pewno po peeling także sięgnę wypróbować :)

      Usuń
  6. nigdy nie spotkałam się jeszcze z niebieskim peelingiem ;p ma ładny kolor, ale widać, że jest zbyt rzadki :) Porównania tego typu to bardzo fajny pomysł.
    Pozdrawiam i obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. farmona wczoraj widziałam taki mały peeling i nawet chciałam kupić a nie wzięłam:(, z joanny nie byłam zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rękawice do masażu bardzo wiele dają, więc polecam wypróbować :)

      Usuń
  8. lubie takie porównania, zawsze mnie kusiły te peelingi z Joanny ale mi sie wydaje że sie nie opłacają

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena nie jest taka zła, jak są w promocji, ja zapłaciłam ok 2,90 za Joannę...

      Usuń
  9. Miałam przeróżne zapachy i z jednej, i z drugiej serii i nie umiałabym się zdecydować, które wybieram - absolutnie wszystkie uwielbiam i chwalę sobie bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię peelingi. Tego z Farmony nie miałam, tylko z Joanny kiedyś więc nie mam porównania. Ale jak skończę obecny, to muszę w koncu to tutti frutti wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  11. dla mnie oba te peelingi to słabe zdzieracze , uwielbiam te mocne , ale sięgam też po te coby trochę moją skórę delikatniej potraktować ;) I myślę że u mnie byłby też remis , z tym że tutti frutti x lat temu skradło moje serce więc byłabym przychylna ku niemu ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. uwielbiam te peelingi..:) oba:) ten z Farmony używam tak jak pisze raz na tydzień i jestem bardzo zadowolona... on pachnie mi taką Mambą malinową.. :) ten z Joanny to peeling myjący więc można używać codziennie jak żelu pod prysznic:) uwielbiam wszystkie zapachy :)

    PS: w notce wkradł się błąd, pojemność Farmony wynosi 120 ml :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem powinien mieć 120 ml, ale ma 140 ml dlatego że dołożyli 20 ml gratis.

      Bardzo mi miło że wychwyciłaś to, bo to znaczy że czytasz uważnie :)

      Usuń
  13. Ale Starcie!! :) fajny sposób recenzji :) nie wiem czemu ale zawsze te rzadkie peelingi lepiej "zdzierają" :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Znam tylko Joannę, ale ze względu na moc zdzierania pewnie polubiłabym się z Farmoną:)

    OdpowiedzUsuń
  15. JA OD LAT UZYWAM JOANNY I NARAZIE NIE ZMIENIE IZ NIE UZYWAM CZESTO BO NIE MOGĘ SIE PILINGOWAĆ...ZA SUCHA SKÓRA. ALE MAM ZEL POD PRYSZNIC Z TUTI FRUTI I JEST SUPER....POLECAM.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najbardziej lubię olejki Tutti Frutti, także polecam :)

      Usuń
  16. nie używałam żadnego z nich, ale oba mają w sobie coś ciekawego :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Peeling Joanny miałam w wersji pomarańczowej - świetny zapach, zamykanie popsuło się po 3 dniach, a ścierak z niego bardzo delikatny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje wytrzymało do końca, ale faktycznie porządniejsze ma Farmona...

      Usuń
  18. Ja bardzo lubię peelingi z joanny. Te male zdzieraki są naprawdę niezłe.

    OdpowiedzUsuń
  19. Peelingu z Farmony jeszcze nie miałam, ale te maleństwa z Joanny bardzo lubię. Aktualnie mam truskawkowy.

    OdpowiedzUsuń
  20. Super pojedynek:) ja uwielbiam ten z Joanny i ostatnio biorę wszystko co gruszkowe:)
    Pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
  21. Używałam kilku wariantów z Joanny i bardzo polub

    OdpowiedzUsuń
  22. Używałam kilku wariantów z Joanny i byłam z nich zadowolona, ale Farmona w tej wersji jest mi obca.

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny post , przyjemnie się go czytało;) Ja bardzo lubię peelingi Joanna za piękny zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny wpis :)

    http://avonlubelskie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. lubię peelingi Joanny ;-) i w moim wypadku wystarczają na więcej użyć, chyba jestem oszczędna ... hehe

    OdpowiedzUsuń
  26. Fajne porównanie :) Dla mnie oba to zawsze będą takie bardziej, żele peelingujące, niż porządne zdzieraki ;) Ale oba bardzo lubię, i często mam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, porządnie całkiem zdzierają, ale za pomocą rękawic do masażu o których pisałam :)

      Usuń
  27. Z Joanny miałam czarną porzeczkę i kiwi - uwielbiałam, muszę kupić sobie teraz ten od Framony. :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Peelingi Joanny bardzo lubię, miałam już kilka nut zapachowych i każda tak samo mnie zachwyca.
    Z peelingiem Farmony nie miałam jeszcze do czynienia, ale ciekawi mnie już od jakiegoś czasu więc pewnie prędzej czy później skuszę się na niego. Szczególnie, że wg Twojej opinii jest równie dobry jak Joanna :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie miałam żadnego, ale obydwa wyglądają super :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Lubię oba peelingi. :D Choć gruszkowej wersji nie miałam jeszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Miałam oba te peelingi, właśnie w tych wersjach zapachowych.
    Nie potrafiłabym wybrać lepszego, oba bardzo polubiłam.

    OdpowiedzUsuń
  32. ma oba :D zdecydowanie wolę ten peeling od Farmona :D

    OdpowiedzUsuń
  33. kocham gruszkowy od joanny,niebawem bedzierecenzja na blogu,wiec zajrzyj jak spisuje sie u mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  34. miałam oba i jak dla mnie stanowczo tutti frutti lepszy - i pod względem działania i zapachu :) Bo jednak według mnie Joanna ma bardziej chemiczne zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jakie są inne zapachy bo nie miałam, ale gruszka pachnie cudownie i nie chemicznie...

      Usuń
  35. Ja też bardzo lubię obydwa te peelingi, mogłabym powiedzieć że są wręcz moimi ulubieńcami, zwłaszcza biorąc pod uwagę ich niewielką cenę na każdą kieszeń :) Ale chyba bliżej mi do Farmony bo ja bardzo lubię mocniejsze zdzieraki :)

    OdpowiedzUsuń
  36. uwielbiam peelingi Joanny za zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Próbowałam jedynie peeling Joanny, więc trudno mi porównać.
    Ciekawy wpis :)
    Pozdrawiam i zapraszam: www.patrycjaguzek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Hmmm bardzo ciekawe porównanie:) Miałam oba tyle, że w innych wersjach zapachowych. Już teraz nie wiem który u mnie by wygrał:D

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja mam 3 z Joanny, ale taki leniuch ze mnie, że nie zdążyłam jeszcze żadnego użyć :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ha, moje też dość długo stały zanim się do nich dobrałam :)

      Usuń
  40. nie miałam na razie z Farmony pilingu, ale te Joanny bardzo lubię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie wypróbuj, ja teraz muszę zapolować na wiśnię&porzeczkę :)

      Usuń
  41. Ciekawe zestawienie, widać, że duzo pracy wkładasz w to co robisz

    OdpowiedzUsuń
  42. I jeden, i drugi peeling bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Masz super bloga! taki slodki:) fajny pomysl z pilingami! :) :* http://nessy-a.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  44. hmm ciężko sie zdecydować bo obydwa przypadły mi do gustu więc również byłby remis:)

    OdpowiedzUsuń
  45. I znowu te sexy kolanka.... ajajajajaj ;)
    Niebieski jakiś taki fajniejszy ;)

    OdpowiedzUsuń

Miło że tutaj jesteś i czytasz, ale zostaw po sobie ślad w postaci komentarza abym mogła również Cię odwiedzić :)

Jeśli spodobał Ci się mój blog to nie pytaj o "obserwację za obserwację" po prostu go zaobserwuj, a ja zrobię to samo jeśli spodoba mi się Twój blog ( każdy odwiedzam! )