Jakiś czas temu, był nabór testerek, niestety ja o tym nie wiedziałam, dopiero po czasie wysłałam swoje zgłoszenie, choć bez jakiejkolwiek nadziei.
Jakież było moje zdziwienie, kiedy po kilku dniach dostałam e-mail od pani Marty z zaproszeniem do testowania. Jeszcze większe zdziwienie i moja mina zaskoczenia była po otwarciu paczuszki, zresztą sami zobaczcie.