Dzisiaj będzie o paczuszce, która dotarła do mnie już jakiś czas temu.
Tak się złożyło, że dostałam zupełnie coś innego niż chciałam, poza tym jeden produkt, przyjechał cały roztrzaskany.
Masełko w miejscach pęknięcia opakowania, całe zeschnięte i nie do użycia. Dość duża część została uratowana i przetestowana.
Sami zobaczcie...