Szukaj na tym blogu

środa, 12 lutego 2014

Kula kuli nie równa - różnice między nimi

Witajcie Kochani
Pewnie pamiętacie jak pisałam o kulach do kąpieli z Biedronki
Dla tych co nie wiedzą o czym mowa kieruję do NOTKI  

Dziś będzie o innej kuli, również z Biedronki. Jak sprawdziła się kula tym razem, zapraszam do dalszej części




Jakiś czas temu wygrałam w rozdaniu fajne kosmetyki i między innymi kulę do kąpieli, o której całkiem zapomniałam. Ostatnio właśnie wpadła mi ona w ręce więc stwierdziłam że muszę koniecznie ją wypróbować jak najprędzej, żeby przekonać się czy jest taka sama jak tamte z kolczykami  





Moja opinia:
Po rozpakowaniu kula zaczęła się lekko sypać, wcale mnie to nie zdziwiło, przecież paczka przyszła pocztą a wiadomo jak rzucają paczkami. Zapach był całkiem przyjemny owocowy. Po wrzuceniu do wody okazało się że również ją zabarwia na ładny różowy kolor. Kąpiel należała do całkiem przyjemnych, choć zapach ulotnił się dość szybko i kolor rozmył się w całej wannie wody. Skóra po kąpieli była przyjemnie miękka i gładka. Znam fajniejsze kule do kąpieli, ale ta jest całkiem ok. a jej koszt to ok 4 zł
Moja ostateczna ocena
to 4/5 możliwych


Podsumowując

Cena jednej to koszt ok 6 zł
Cena drugiej to koszt ok 4 zł
wynik 0:1
Kula za 6 zł miała mniejszą gramaturę, ponieważ jej połowę zawierało pudełeczko z koszmarnymi kolczykami.
Kula z tego postu to koszt 4 zł większa gramatura, ponieważ nie było nic w środku.
wynik 0:1
Kula za 6 zł albo nie pachnie wcale, albo w innym przypadku zapach jest nieprzyjemny.
Kula za 4 zł ma całkiem przyjemny owocowy zapach 
wynik 0:1
Kula za 6 zł nie barwi wody, ani się nie pieni
Kula za 4 zł barwi wodę, także się nie pieni
wynik 0:1
W środku jednej są kolczyki ale nie nadają się do użytku
W środku drugiej nie ma kolczyków, ale np w Pepco można kupić śliczne perełki za 1,50
wynik 0:1
Jak dla mnie kula za 6 zł przegrywa z kretesem

Jak widzicie droższe nie zawsze znaczy lepsze




W paczce były jeszcze pastylki do kąpieli o których kilka słów






Pastylki są całkiem fajne, zwłaszcza dla dzieci. Dla dorosłych niekoniecznie się sprawdzają, chyba że się wrzuci dwie na raz. Ładnie pachną, wola lekko się koloruje i ciało po kąpieli jest nawilżone. Tak naprawdę robią to co potrzeba w kąpieli.




A Wy mieliście doświadczenie z kulami do kąpieli z Biedronki  ?




45 komentarzy :

  1. Nie miałam żadnej kuli z Biedronki, ale mimo wszystko wolę pachnące płyny tworzące duuużą ilość piany :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się w ogóle nie znam na kulach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tez ostatnio widziałam je w Biedrze i od razu pomyślałam o blogach ;) No ale... nie kupiłam, oszczędzam, no i na studiach nie mam wanny :(

    OdpowiedzUsuń
  4. tych dzisiejszych cudów nei znam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam tą kulę w innej wersji zapachowej i czeka na użycie:) kupując ją w Biedronce też była lekko pokruszona...

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie zawsze droższe znaczy lepsze. Sama miałam różaną, musującą kulę do kąpieli z Bomb Cosmetics za 10 zł, która nie zachwyciła swym zapachem i działaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja osobiście nie testowałam kulek z biedronki, ale moja młodsza siostra owszem.. mama jej kupowała i była całkiem zadowolona. ja z pewnością w najbliższym czasie się skuszę (póki mieszkam u rodziców i mam dostęp do wanny)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie http://patulkarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki Twojemu postowi nie miałam doświadczeń z kulami z Biedronki :D A ta jeżyna i mango musi pachnieć bajecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nie zawróciła zapachem w głowie :)

      Usuń
  9. Muszę wypróbować w końcu te kule z Biedronki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przy najbliższej okazji kupię tą za 4 złocisze ;)
    Gdzie mogę nabyć te pastylki - taka mała frajda dla dzieci ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze powiedziawszy to ja je dostałam w paczce, ale chyba widziałam w Rossmanie :)

      Usuń
    2. Tak mi się wydaje że ok 2 pln kosztowały :)

      Usuń
  11. Nie miałam żadnej kuli lub pastylki, bo nie mam wanny ;) Ale porównanie bardzo ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na kulach się nie znam, bo preferuję szybkie prysznice :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja uwielbiam pachnącą kąpiel w wannie :)

      Usuń
  13. nie testowałam ich nestety bo nie mam wanny..

    OdpowiedzUsuń
  14. ja jak na razie wypróbowałam 2 z 3 kul tych za 6 zł i jestem z obu na razie zadowolona. Została mi jeszcze do przetestowania ostatnia, fioletowa. Tej drugiej za 4 zł nie miałam i nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jednym słowem wszystkie kule są inne...

      Usuń
    2. może do mojej Biedronki przywożą te lepsiejsze? :P hehe a tak na serio to nie faktycznie dziwne to

      Usuń
  15. Na kulach do kąpieli się nie znam, kupuję jedną na pół roku bo nigdy nie chce mi się siedzieć w wannie. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. dyskonty przyzwyczaily nas do tanich produktow a wcale tak nie jest i nie zawsze maja dobre produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię kosmetyki z Biedronki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. te kule fizzy baths miałam, taki mało potrzebny gadżet. Jeżeli fajny zapach to ok, ale ja miałam imbirową to mi się wymiotować z tego smrodu chciało.

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię takie umilacze kąpieli :) Ale fakt - nie zawsze się sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń
  20. oj jak ja bym chciała mieć wanne...i takie kule :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam kule do kąpieli - szkoda że już nie mam wanny!!!
    Super post porównujący, a czasem zbędne bajery jak np. kolczyki potrafią zepsuć produkt..

    OdpowiedzUsuń
  22. zaciekawiona Twoją opinią w poście o kuli z kolczykami kupiłam sobie, też w biedronce, ale inną- za 2,99 zł. wczoraj wypróbowałam i jest świetna

    OdpowiedzUsuń
  23. mnie jakos nie kręcą kule ani inne musujace rzeczy do kąpieli.wole wanne pelną piany,albo szybki relaksacyjny prysznic ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie mam teraz wanny, więc nie korzystam z kul, ale wcześniej jak najbardziej :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Też nie mam wanny i rzadko korzystam z takich kul, ale gdy jestem u rodziców to wtedy zaopatrzam się w tego typu kule.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja mam wannę ale kul nie używam, jakoś mnie nie kuszą ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. oj ja mam taką ochote czasem na taką kąpiel z kulami ale kurde tej wanny mi brak :/

    OdpowiedzUsuń
  28. fajne kąpielowe gadżety, nigdy nie miałam pastylek ani tej kuli

    OdpowiedzUsuń
  29. Rzadko biorę dłuższą kąpiel, także za kulami się nie rozglądam. Ale faktycznie, nie zawsze droższe znaczy lepsze. ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. I w takich momentach nie mogę przeżyć, że nie mam wanny.

    OdpowiedzUsuń
  31. Też mam z biedronki tę kulkę tylko z kolczykami ;-)

    http://modefind.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. nie miałam, bo po ostatnim poście z tymi felernymi perełkami jakoś się zniechęciłam :P wiem, że wadą główną były perełki,a nie sama kula :D ale tak jakoś...

    OdpowiedzUsuń
  33. Strasznie ciekawi mnie to połączenie zapachowe jeżyny i mango - to musi być odlot :D Niestety nie spotkałam nigdy tej kuli :(

    OdpowiedzUsuń

Miło że tutaj jesteś i czytasz, ale zostaw po sobie ślad w postaci komentarza abym mogła również Cię odwiedzić :)

Jeśli spodobał Ci się mój blog to nie pytaj o "obserwację za obserwację" po prostu go zaobserwuj, a ja zrobię to samo jeśli spodoba mi się Twój blog ( każdy odwiedzam! )