Szukaj na tym blogu

sobota, 10 listopada 2012

Aromatyczny zapach kawy...:)

Filiżanka małej czarnej...?






Czy ktoś z was nie zna zapachu kawy...?
Nie chce mi się wierzyć...:)
A czy pamiętacie młynki w których się mieliło kawę...?
Takie kręcone na korbkę, ileż było z tym zabawy, a jakie miały kształty tamte młynki, jako dziecko zawsze się nimi zachwycałam..:)




Moja babcia miała taki młynek, do dziś pamiętam ten zapach, który rozchodził się po całym domu... nawet z zewnątrz było czuć świeżo zrobioną kawę, która kusiła wszystkich aromatem...:)





Potem weszły w używanie młynki elektryczne, a potem... ech... to już nie ta sama kawa, jak ta świeżo zmielona...:)
Istotną kwestią jest również to, że jest na rynku bardzo duży wybór kawy i to niekoniecznie najlepszej jakości...:)




Na szczęście są kawy które upajają swoim smakiem...:)
Ja osobiście uwielbiam rozpuszczalne z pianką, są one delikatne, nie podrażniają żołądka i jelit, można się nimi delektować o każdej niemal porze...:)
Oczywiście dla "prawdziwych" kawoszy taka kawa jest zbyt delikatna...:)
Moja przyjaciółka jest taką kawoszką, dla niej poranna kawa musi być czarna i z "fusami" natomiast rozpuszczalną kawkę z pianką pije o każdej porze razem ze mną...:)




 Po dość długim czasie niełaski, kawa ziarnista znów wróciła do łask, z czego się cieszy bardzo duża rzesza kawoszy. Nawet młynki dekoracyjne zaczęły się pojawiać i znów pachnie kawą cały dom...:)



Smacznej aromatycznej kawki, takiej jak kto lubi, ze śmietanką lub czarnej życzę wszystkim kochającym ten boski napój...:)





20 komentarzy :

  1. Generalnie kawa rozpuszczalna niewiele ma wspólnego z kawą :) Dla prawdziwego kawosza, konesera smaku i aromatu prawdziwej kawy taka rozpuszczalna podróbka kawy jest nie do przyjęcia :) Ja sama najbardziej lubię latte lub latte machiatto, które przez prawdziwych koneserów również za kawę uznawane nie jest. No bo ileż tam tej kawy tak na prawdę jest? Ale uwielbiam zapach świeżo mielonej kawy, kocham też zapach, który unosi się w domu podczas parzenia kawy. Przypomina mi moją mamę i dzieciństwo gdy szykowała się do pracy z nieodłączną filiżanką małej czarnej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba każdy ma jakieś wspomnienia związane z dzieciństwem i kawą w domu rodzinnym, choćby to była kawa zbożowa...:)

      Usuń
  2. Nie ma po co za bardzo czepiać się rozpuszczalnej kawy bo znam ludzi, którym zwykła kawa szkodzi, a rozpuszczalna nie. No i kawa rozpuszczalna ma tą wielką zaletę, że da się z niej zrobić mrozaoną kawę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam Latte...

      A taka parzona mi niestety szkodzi...:*

      Usuń
  3. Jak gdzieś w domu mam jeszcze taki fajny, stary, klasyczny młynek :) a kawusię to lubię, ale z dużą ilością mleka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także lubię z mleczkiem, a taki młynek fajnie wygląda jako gadżet...:)

      Usuń
  4. Jaką masz kolekcję kaw :) Kiedyś piłam tylko rozpuszczalną. Teraz z ekspresu. Uwielbiam kawę pod nazwą "Belgrad nocą" - ma cudowny aromat i smak. Dostępna w specjalistycznych sklepach z kawą i herbatą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie mam ekspresu, więc tylko rozpuszczalna mi nie szkodzi...:*

      Usuń
  5. pracowałam w sklepie z kawą i mieliłam kawę takim elektrycznym wielkim młynkiem. zapach był faktycznie niesamowity. a do tego niektóre kawy miały dodatkowe aromaty, więc już w ogóle... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz znów wróciły takie stoiska z kawą ziarnistą do łask...:)

      Usuń
  6. Skusiłam się na Nescafe Senzazione Creme, ale średnio byłam zadowolona z jej smaku ;) Wolę sypaną ;) A z Nescafe robię latte :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja babcia jest wielką fanką kawy i kawowego zapachu. Mi osobiście średnio od podchodzi a kawy też jakoś nie pijam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę musiała napisać jakiś herbaciany post specjalnie dla Ciebie...:)

      Usuń
  8. zazdroszczę Ci tych wspaniałych filiżanek , są urocze

    OdpowiedzUsuń

Miło że tutaj jesteś i czytasz, ale zostaw po sobie ślad w postaci komentarza abym mogła również Cię odwiedzić :)

Jeśli spodobał Ci się mój blog to nie pytaj o "obserwację za obserwację" po prostu go zaobserwuj, a ja zrobię to samo jeśli spodoba mi się Twój blog ( każdy odwiedzam! )