Szukaj na tym blogu

czwartek, 12 września 2013

Czy wszystko jest złotem co się świeci?

Cellulit pod lupą
Ileż to osób się boryka z tym problemem, niestety już coraz młodsze i szczuplejsze osoby mają z nim problem. Sięgamy po różne produkty, ale jaka jest skuteczność tychże produktów?

Zapraszam na recenzję dwóch 
takich złotych produktów



ZŁOTY PEELING-MASAŻ DRENUJĄCY



Opis producenta:
 Innowacja z czystym 24-karatowym złotem
  • ANTYCELLULIT
  • NAWILŻA I WYGŁADZA
  • REWITALIZUJE
  • NAPINA I UJĘDRNIA
  • 48h
bioHyaluron Slim Complex™, 24-karatowe ZŁOTO, kofeina, guarana
DO SKÓRY WRAŻLIWEJ I SKŁONNEJ DO ALERGII
ZŁOTY PEELING-MASAŻ DRENUJĄCY to innowacyjny produkt wyszczuplający zainspirowany najnowszymi osiągnięciami światowej kosmetologii i medycyny estetycznej. Peeling-masaż skutecznie złuszcza martwy naskórek, przywracając skórze blask i świeżość.
Czyste 24-karatowe ZŁOTO, działając w synergii z bogatym w kwas hialuronowy bioHyaluron Slim Complex™, guaraną i kofeiną, skutecznie stymuluje mikrokrążenie w tkance podskórnej, usuwa gromadzące się w komórkach toksyny, w rezultacie zauważalnie redukując cellulit. Innowacyjny kompleks Lipomoist 2013 zawierający ekstrakt z alg, bogaty w peptydy, mikroelementy oraz witaminy, tworzy na powierzchni skóry mikrosiateczkę zapobiegającą parowaniu wody z naskórka. Nawilża, wygładza, ujędrnia oraz zwiększa przenikanie składników aktywnych w głąb skóry, intensyfikując efekt wyszczuplający.  D-panthenol koi i łagodzi podrażnienia.
EFEKT 4D
Wyszczuplanie i modelowanie sylwetki w czterech wymiarach:
• nawilża i wygładza  • napina i ujędrnia
• rewitalizuje  • działa do 48h
Innowacyjna formuła bogata w aktywne mikrogranulki delikatnie usuwa obumarłe komórki, likwidując szorstkość i łuszczenie się naskórka. Rewitalizujący masaż odświeża i dodaje energii, pozostawiając skórę jedwabiście gładką. Wygładzona i rozgrzana skóra jest gotowa na kurację antycellulitową.






Moja opinia:)

Zacznę od peelingu, który jest bardzo przyjemny i delikatny w użytkowaniu. Tuba w której jest zamknięty jest w kolorach złota. Zamykanie nie jest zbyt komfortowe, ponieważ nie domyka się wieczko. Jest to zamykanie typu klik, ale nie zawsze łapie zatrzask. Konsystencja gęstego żelu z drobinkami złota. Drobinki te są dość wyraźne, dobrze masują ciało i znikają pod wpływem wody, a raczej spłukiwania wodą. Dość gęsty, nie spływa z ciała podczas użytkowania, doskonale się spłukuje, nie pozostawiając resztek kosmetyku na ciele. Miły, delikatny zapach mentolu, powoduje lekkie orzeźwienie. Peeling jest bardzo delikatny, a zarazem skuteczny. Skóra po masażu jest ujędrniona, gładka, miękka i miła w dotyku. Krążenie jest pobudzone, zdecydowanie lepsze ukrwienie, jędrność skóry widać gołym okiem. Niestety, na cellulit aż tak bardzo nie działa, albo ja nie mam aż takiego przy którym by można było się zastanawiać nad skutecznością. Wydajność nie jest powalająca, ponieważ zbyt dużo kosmetyku musiałam użyć za każdym razem żeby moja skóra poczuła działanie peelingu. Doskonały dla alergików, mnie je uczulił, ani nie podrażnił w żaden sposób. Pomimo kilku wad spodobał mi się ten peeling.
Moja ostateczna ocena 
to 4/5 możliwych

 Więcej o tym peelingu możecie przeczytać 



 ZŁOTE SERUM WYSZCZUPLAJĄCO MODELUJĄCE


Innowacja z czystym 24-karatowym złotem
  • Efekt chłodzący
  • ANTYCELLULIT
  • ZWALCZA ZAAWANSOWANY CELLULIT
  • REDUKUJE TKANKĘ TŁUSZCZOWĄ
  • MODELUJE I WYSZCZUPLA SYLWETKĘ
  • 48h
bioHyaluron Slim Complex™, 24-karatowe ZŁOTO, PhytoCellTecTM, olejek arganowy
DO SKÓRY WRAŻLIWEJ I SKŁONNEJ DO ALERGII
ZŁOTE SERUM WYSZCZUPLAJĄCO-MODELUJĄCE to luksusowa kuracja redukująca tkankę tłuszczową zainspirowana najnowszymi osiągnięciami światowej kosmetologii i medycyny estetycznej. Innowacyjna formuła, bogata w czyste24-karatowe ZŁOTO oraz unikalną kompozycję składników aktywnych, stymuluje proces spalania tkanki tłuszczowej i pozwala na uzyskanie perfekcyjnie proporcjonalnych kształtów.
PRZEŁOM W WYSZCZUPLANIU I MODELOWANIU SYLWETKI
24-karatowe ZŁOTO, działając w synergii z bogatym w kwas hialuronowy bioHyaluronSlim Complex™ i ekstraktem z miłorzębu japońskiego, skutecznie stymuluje mikrokrążenie w tkance podskórnej, usuwa gromadzące się w komórkach toksyny, w rezultacie zauważalnie redukując cellulit. Złote serum pozostawia na skórze delikatny film, tworząc niewidzialny gorset rozświetlający i wygładzający ciało – subtelnie mieniący się złotymi drobinkami. Kompleks Lipocell-Slim™ wykazuje silne działanie wyszczuplające i modelujące sylwetkę. Napina skórę, zwiększa jej odporność na rozciąganie i pomaga utrzymać optymalną elastyczność (np. przy zmianach wagi ciała). Roślinne komórki macierzyste – PhytoCellTec™, aktywizują osłabione i uśpione komórki macierzyste w skórze, przez co stymulują jej regenerację. Pozwala to w naturalny sposób zwalczać cellulit. Olejek arganowy skutecznie redukuje nawet zaawansowany cellulit oraz wyraźnie zmniejsza widoczność rozstępów. Mleczko roślinne Chufa Milk EC, algi laminaria oraz kompleks witamin A, E, F głęboko odżywiają, nawilżają i rewitalizują.
POTWIERDZONA SKUTECZNOŚĆ*:
·        wyraźne zmniejszenie cellulitu
·        ujędrniona i aksamitnie gładka skóra
·        wygładzenie nierówności skóry
*Test samooceny przeprowadzony na wybranej grupie kobiet przez okres 4 tyg.
EFEKT 4D
Wyszczuplanie i modelowanie sylwetki w czterech wymiarach:
• zwalcza zaawansowany cellulit • modeluje i wyszczupla sylwetkę
• redukuje tkankę tłuszczową • działa do 48h
Innowacja z czystym 24-karatowym złotem




 Moja opinia:

 Serum używałam tylko przy upałach powyżej 30 st. niestety przy niższej temp, nie jestem w stanie używać ze względu na właściwości mocno chłodzące. Niestety teraz produkt leży nieużywany, i prawdopodobnie nie zostanie wykorzystany do końca. Zapach mentolu jest intensywny i niekoniecznie lubię takie zapachy na skórze. Opakowanie to tuba w kolorach złota, z zamykaniem typu klik. Zamykania w tych produktach lubią szwankować, kiepsko się domykają. Kolor kosmetyku to biel, dodatkowo zawiera maleńkie złote drobinki, które świetnie rozświetlają skórę i podkreślają opaleniznę i koloryt skóry. Idealna konsystencja, która świetnie się rozsmarowuje na skórze. Kremowa i lekka konsystencja doskonale i bardzo szybko się wchłania, nie pozostawiając po sobie tłustego filmu. Mój cellulit, był niewielki i dokładnie taki sam pozostał, nic się nie zmieniło. Skóra jest wygładzona, miękka i delikatna co stanowi jego plus. Kolejnym minusem jest wysuszenie skóry po stosowaniu serum. Nie opalając się w tym sezonie, wiedziałam że nie słońce przesuszyło moją delikatną skórę, a serum którego używałam. Niestety pomimo plusów, nie polubiliśmy się z tymże serum.
Moja ostateczna ocena 
to 3/5 możliwych.

Więcej o tym serum możecie przeczytać 





                 


Kosmetyki do testów otrzymałam od serwisu Bangla.pl 


w ramach współpracy z Klubem Kejt.


 Fakt ten nie wpłynął na rzetelność mojej recenzji.







Mnie one nie zachwyciły na 5, 
a jaka jest Wasza opinia na ich temat?

  Znacie te produkty?


Pozdrawiam MTTEAM

15 komentarzy :

  1. kiedyś używałam wyszczuplających produktów tej firmy, efekt byl raczej krótkotrwały, ale ważna jest ta świadomość, ze się dba, a nie siedzi przed tv :)nie zachwycają, ale nie są złe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ogólnie nie wierzę w to, że kosmetyki mogą trwałe pomagać w zwalczaniu cellulitu. Coraz młodsze dziewczyny mają z nim problem, bo wymaga się od nich przebywania w szkole od 8:00 do 17:00. Dwie czy trzy godziny wf w tygodniu nic nie dają, a kiedy ma się mnóstwo do nauki, nie chce się ruszać. Nie ma też na to specjalnie czasu. Przyznam, że ja po połowie roku diety, ćwiczeń codziennie po dwie godziny, codziennych masażów i używania peelingów, które miały pomóc w ujędrnianiu też się go nie pozbyłam. Czy w ogóle można się go pozbyć!? ;) Ma ktoś jakąś radę?

    OdpowiedzUsuń
  3. Też miałam tą serię i uwieeelbiam. Co prawda nie pomógł mi jakoś z pomarańczową skórką, ale i tak jest super

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam tego produktu i obym jak najdłużej nie musiała go mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tych produktów nie miałam. Miałam jedynie peeling z serii 3D.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam, ale są ciekawe. Podoba mi się to 48-godzinne działanie, bo nie trzeba się smarować codziennie. Leniwa jestem... ;)

    Pozdrawiam,
    Sol

    OdpowiedzUsuń
  7. piling może kiedyś mnie skusi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. i u mnie lepiej spisał się peeling niż serum :)

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie serum się spisuje w okolicach 4 a peeling jest rewelacyjny

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja teraz używam peelingu. Całkiem fajnie wygładza skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. chyba spróbuję na sobie :P i tak mam w planach dietę, to zobaczymy jak się sprawdzi u mnie. też nie lubię chłodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Peeling bardzo mi się spodobał, choć jest trochę za gęsty i ma bez sensowne złote drobiny. Balsam jest ok, choć też te drobiny bardzo mi przeszkadzały :( Ale bardzo przyjemnie chłodził i nieźle nawilżał skórę lekko ją napinając.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja polubiłam to serum - głównie za efekt chłodzenia, jaki daje :)

    OdpowiedzUsuń

Miło że tutaj jesteś i czytasz, ale zostaw po sobie ślad w postaci komentarza abym mogła również Cię odwiedzić :)

Jeśli spodobał Ci się mój blog to nie pytaj o "obserwację za obserwację" po prostu go zaobserwuj, a ja zrobię to samo jeśli spodoba mi się Twój blog ( każdy odwiedzam! )