Szukaj na tym blogu

wtorek, 28 maja 2013

Zapachowy zawrót głowy - YANKEE CANDLE

Byś może powinnam zmienić tytuł posta ?

Zresztą sami oceńcie po mojej recenzji na ten temat...


Wiele się naczytałam o wyjątkowości tych wosków, są chwalone za intensywność zapachu, wydajność i wiele innych. Ja wybrałam 5 różnych zapachów, oto one:







Moja opinia:
Bardzo się ucieszyłam, jak przyszła moja upragniona przesyłka i niemal od razu moje testowanie zaczęłam od STRAWBERRY BUTTERCREAM. Przygotowałam kominek, włożyłam wosk do niego i podpaliłam. Patrzyłam co się będzie działo, i tak: Najpierw wosk zaczął się roztapiać, pachnieć i powiększyła się jego objętość. Nie czułam jakiegoś wyjątkowego miłego zapachu, natomiast zaczął mi się potężny, szarpiący ból głowy, taki nie do opanowania. Po zgaszeniu świecy i otwarciu okna, ból głowy nie minął jeszcze przez długi czas. W związku z tym, że nie byłam pewna, czy to świeca się do bólu przyczyniła, postanowiłam zaryzykować raz jeszcze. Kolejnego dnia, zapaliłam w kominku i jak tylko wosk się zaczął roztapiać, znów poczułam silny, gwałtowny ból głowy. Niestety, moja przygoda z woskiem już się zakończyła i na pewno już nie podpalę innych które mam. Jestem bardzo wrażliwa na zapachy, ale nigdy nie miałam tak silnych, gwałtownych i długotrwałych bóli głowy od świecy zapachowej. Intensywność i długotrwałość zapachu jest faktycznie ogromna, ale nie dla mnie.
 Nie polecam osobom zbyt wrażliwym na zapachy. 





A może również komuś się przytrafiła taka niemiła przygoda i miał "zapachowy ból głowy" ?
 

Miałyście te woski?
Co o nich sądzicie?



Pozdrawiam MTTEAM


Przypominam jeszcze o rozdaniu !
 A jeśli zgłoszeń będzie więcej to świetnie bo nagród przewidzianych jest dużo więcej!




Nie czekaj do ostatniej chwili bo przegapisz swoją szansę!





48 komentarzy :

  1. Ja nie mam kominka zapachowego i nie używam wosków.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że od wosków boli Cię głowa... może wtedy spróbujesz te z aromatelli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie przeszła mi ochota na tego typu zapachy :(

      Usuń
    2. To ja lalunia83 z bangli:) polecam Ci z delikatnych swieczki z biedronki:)

      Usuń
  3. To faktyvznie niezbyt mile doswiadczenie mialas ja sobie lubie przypalic he he

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ja na mocniejsze perfumy także reaguję bólem głowy...

      Usuń
  4. Moją znajomą boli głowa od kadzidełek - to się zdarza, widocznie jesteś bardziej wrażliwa na takie mocne aromaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie od kadzidełek również boli głowa...

      Usuń
  5. uwielbiam jak mi w domku pachnie ale niestety nie mozemy miec takiego cuda bo moj maly jest uczulony na roznego pochodzenia zapachy a glownie kadzidla.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapachy bardzo lubię ale zdecydowanie subtelniejsze, kadzidła u mnie także nie wchodzą w grę...

      Usuń
  6. Oj! Przykra sprawa. Też jestem wrażliwa na zapachy, więc zapalamy na godzinkę maksymalnie. Mój mąż za to lubi bardziej intensywne, więc jak jest sam, to szaleje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żałuję że u mnie już po kilku minutach występuje ból głowy...:(

      Usuń
  7. Ja Te woski uwelbiam i nigdy nie bolala mnie od nich glowa. Przykro mi ze ty mialas przykre doswiadczenie
    Ale... :) jesli masz ochote sie ich pozbyc:) to napisz do mnie na maila (btw ktore juz wypalilas?:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Procz tego buttercreama ofc:)

      Usuń
    2. Pozostały wszystkie 4 sztuki całe...:(

      Usuń
    3. No to ja chetnie je przygrane jak ich nie chcesz:) tylko napisz do mnie na maila ile co i jak :)

      Usuń
  8. Tak, mam tak czasami, zaczyna się jednak od zawrotów głowy. Wtedy wietrzę maksymalnie mieszkanie, a danego zapachu się pozbywam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jestem osamotniona w tym względzie...:)

      Usuń
  9. ja ich nie używam , dla mnie są za intensywne

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jeszcze nie miałam tych wosków, ani nie mam kominka, ale niedługo moje urodziny, i zamierzam sobie sprawdzić taki prezent :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uuu...szkoda, że cię boli głowa. Ja uwielbiam pachnidła, nie boli mnie od nich głowa, jednak ze względu na dziecko w domu ograniczam je. Żałuję jednak, że nie mam póki co możliwości ich przetestowania...

    OdpowiedzUsuń
  12. A miało być tak pięknie ....
    Szkoda, że tak się u Ciebie zakończyło ... ale może zapach nie taki, może zbyt dużo go dałaś ?
    Ja czekam na swoje pierwsze YC, też zamówiłam właśnie ten zapach, ...mam nadzieję, że głowa mnie nie rozboli ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Współczuje, ja bardzo lubię zapachy ich wosków. Ale może spróbuj zapalić inny? :) nie każdy jest mocny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj a opinie wręcz zachęcały do kupna. Chyba się jednak powstrzymam i nie będę kupowałą. Kadzidełek nie znosze.

    OdpowiedzUsuń
  15. woski kocham <33

    pisałaś u mnie że spotykamy się w Poznaniu - właśnie się zastanawiałam bo nie dostałam żadnej wiadomości a chwilę nie było mnie na blogach dziewczyn bo miałam matury ;-) możesz podrzucić mi jakiś link do listy dziewczyn ?

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. mnie głowa rozbolała po jednym wosku, już nawet nazwy nie pamiętam.. ale to cięzki i lekko duszący zapach.. przy innych nic się nie dzieje :) spróbuj więc czegoś delikatniejszego :)

    OdpowiedzUsuń
  17. o kurcze, niedobrze
    ale wydaje mi się że gdzies na jakimś blogu czytałam że jeden z zapachów wywoływał takie bóle, reszta była w porządku...

    OdpowiedzUsuń
  18. mi się marzy aby choć jeden wypróbować ale właśnie ja nie lubię ciężkich zapachów i też się boję zawrotów głowy ...

    OdpowiedzUsuń
  19. nie miałam...za to mam migreny więc pewnie by mnie dopadła po tak silnym zapachu, szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja uwielbiam intensywne zapachy i od czasu do czasu używam swojego kominka, ale jestem chyba ostatnią osobą, która jeszcze nie próbowała wosków YC : DD

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja tak reaguje na kadzidełka i świece zapachowe, dlatego też nie odważyłam się na testowanie wosków :)

    OdpowiedzUsuń
  22. No i masz babo placek... ja też źle reaguję na mocne perfumy, dym papierosowy, kadzidełka itp... ale tyle czytałam o YC, że mi się marzą od jakiegoś czasu. Ale boję się zamówić je w ciemno, latem pojadę do Warszawy i poniucham, czy warto :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ostatnio też rozpusciłam swój pierwszy wosk, oj są inrensywne po kilku chwilach musiłam zgasić świeczuszke bo mnie zaczynało mdlić już od tego zapachu :D

    OdpowiedzUsuń
  24. przy woskach YC głowa mnie jeszcze nie bolała, ale zazwyczaj wybieram delikatne zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Może spróbuj innego zapachu?

    Szkoda, że taka reakcja u Ciebie wystąpiła.

    Ja uwielbiam YC i po żadnym mnie jeszcze głowa nie bolała :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kazdy moze byc wrazliwy na konkretny zapach, ale YC ma ich tyle ze hoho obserwuje:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Już od dłuższego czasu przymierzam się do kupna tych cudeniek :D a Ty swoją recenzją chyba przekonałaś mnie ostatecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. niee, ja na szczęście tak gwałtownie nie działam na zapachy..

    OdpowiedzUsuń
  29. Ostatnio wyprobowalam pierwsza yankee candle o zapachu soft blanket. I jestem zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam cynamonowy ten wosk, ale przyznam szczerze jeszcze go nie paliłam, gdyż podoba mi się jego piękny, delikatny zapach bez konieczności palenia :) i chyba się nie odważę ... Moja głowa jest wyjątkowo wrażliwa na takie atrakcje :D

    OdpowiedzUsuń
  31. szkoda że tak reagujesz na intensywne zapachy...u mnie YC podbiły serca wszystkich domowników ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. wow. ja czytałam gdzieś, że kawałek tego wystarczy. może przesadziłaś z całym na raz? generalnie nie dla mnie takie bajery i nie znam się na tym. świeczka wystarczy od wielkiego święta :)

    OdpowiedzUsuń
  33. wszyscy o nich pisza, a ja jeszcze nie próbowałam..

    OdpowiedzUsuń
  34. JESZCZE nie miałam tych wosków, ale to tylko kwestia czasu...strasznie mnie kuszą :)
    Radi

    OdpowiedzUsuń
  35. niestety jescze nie miałam tych wosków. ale zamierzam to jesienią nadrobić

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja tez jestem wrazliwa, wszystkie kadzidelka i w wiekszosci swiece mnie przyprawiaja o bol glowy, ale zaden z tych woskow tego nie zrobil. Moze u Ciebie tak bylo dlatego, ze rozpalilas caly wosk, zamiast podzielic go na malutkie czesci lub wybralas najmocniejszy i najbardziej specyficzny zapach...?

    OdpowiedzUsuń
  37. Hmm, przykra sprawa :/
    Ja w śladowych ilościach kruszyłam mój Red Velvet, zapach był intensywny - słodki.
    Głowa nie bolała mnie ani razu (mimo wielokrotnego już topienia bardzo małej ilości wosku).
    Zamówiłam kolejne.

    OdpowiedzUsuń

Miło że tutaj jesteś i czytasz, ale zostaw po sobie ślad w postaci komentarza abym mogła również Cię odwiedzić :)

Jeśli spodobał Ci się mój blog to nie pytaj o "obserwację za obserwację" po prostu go zaobserwuj, a ja zrobię to samo jeśli spodoba mi się Twój blog ( każdy odwiedzam! )