Szukaj na tym blogu

piątek, 24 maja 2013

OWOCOWY PEELING ENZYMATYCZNY Z PAPAINĄ I BROMELINĄ

Kochani, 
lubicie peelingi enzymatyczne?

Jakiś czas temu, dostałam do przetestowania taki peeling i właśnie nadeszła pora recenzji.
Macie ochotę poczytać i pooglądać to zapraszam






Opis

Peeling enzymatyczny z ananasa i papai polecany jest dla każdego typu cery, w tym także naczynkowej i wrażliwej, które nie tolerują kwasów hydroksylowych AHA oraz peelingów mechanicznych, a także może być stosowany w trakcie kuracji retinoidami, kwasami i innymi środkami złuszczającymi, kiedy peelingi mechaniczne nie są wskazane. Złuszczające działanie peelingu enzymatycznego wynika z obecności roślinnych enzymów, wykazujących właściwości keratolityczne – rozpuszczają białkowe połączenia między komórkami, umożliwiając ich usunięcie. Substancjami czynnymi są enzymy bromelina i papaina. Bromelina pozyskiwana jest z ananasa zaś papaina z papai. Papaina posiada własności niszczenia grzybów i pleśni. Bromelaina poza działaniem proteolitycznym posiada zdolność łagodzenia stanów zapalnych, działa przeciwbólowo, zmniejsza obrzęki i wspomaga gojenie się ran. Zastosowanie peelingu enzymatycznego daje takie same efekty jak w przypadku kosmetyku ziarnistego. Skóra jest odświeżona, oczyszczona, wygładzona, pory są zwężone, a koloryt cery wyrównany. W przeciwieństwie do peelingu ziarnistego peeling enzymatyczny nie podrażnia. Peeling umożliwia delikatne złuszczanie, stężenie i siła działania enzymu zostały tak dobrane, by nie podrażniać nawet wrażliwej skóry, a jednocześnie zapewnić efektywne działanie peelingu. Bromelaina o wyższej sile działania jest stosowana wyłącznie jako suplement ułatwiający trawienie naskórka oraz działający przeciwzapalnie.

Działanie:
- rozjaśnia przebarwienia skóry powstałe po wykwitach trądzikowych
- zmniejsza zalegania wydzieliny gruczołów łojowych
- ułatwia oddychanie skóry na poziomie komórkowym-rozpuszcza warstwę rogową naskórka
- poprawia ukrwienie
- poprawia napięcie skóry
- uszczelnia naczyńka krwionośne
- pomocny w zwalczaniu trądziku

Sposób przygotowania: Połączyć 1 łyżkę proszku i 2 łyżki wody mieszając do czasu uzyskania jednolitej masy. Przygotowany okład nakładamy na ciało lub twarz, pozostawiamy działanie peelingu na 10 - 15min, a następnie zmywamy go. Przed usunięciem okładu zwilżyć go wodą, a następnie zetrzeć zwilżonym ręcznikiem lub zmyć ciepłą wodą.

Opakowanie wielokrotnego użytku. Oryginalnie plombowane zapakowany produkt w praktycznej saszetce. Po odcięciu plomby (górnej części zgrzewu saszetki) możliwość ponownego zamykania-otwierania opakowania dzięki nowatorskiemu systemowi zamykania co zapobiega zawilgoceniu produktu. Profesjonalne opakowanie 30g wystarcza na ok 4 - 5 zabiegów, 100g na ok 15 zabiegów


Proszek w saszetce zamykany na strunę


Wystarczy zmieszać z wodą.



Moja opinia:
Peeling jest w formie proszku i trzeba go zmieszać z wodą, co jest troszkę niewygodne, ale mam pewność że peeling zadziała jak należy. Moja wiedza na ten temat jest taka, że peelingi enzymatyczne są najskuteczniejsze jak się je przygotuje tuż przed użyciem na ciało.Wystarczy wziąć jedną łyżeczkę proszku i dwie łyżeczki wody i dobrze połączyć składniki. Po nałożeniu na twarz poczekać ok 15 min a potem zmyć maseczkę. Samo nałożenie jest bezproblemowe, połączenie składników także. Przez ten czas po nałożeniu, skóra/maseczka wysycha nawet nie trzeba pilnować czasu. Zmywa się dość łatwo, pozostawiając gładką i napiętą skórę na twarzy. mnie osobiście lekko zaróżowiła się skóra, ponieważ należy do bardzo wrażliwych. Być może jest to efekt peelingujący to zaczerwienienie, tego nie wiem, ale moja skóra jest delikatniejsza i mięciutka w dotyku. Przed nałożeniem peelingu, pojawił mi się wykwit skórny i zastanawiałam się jak zareaguje na taki peeling, no i bardzo miłe zaskoczenie to takie, iż wykwit zaczął powoli znikać z twarzy. Jestem zadowolona, pomimo kwestii mieszania składników.

Moja końcowa ocena 
to 4,5/5 możliwych






OWOCOWY PEELING ENZYMATYCZNY Z PAPAINĄ I BROMELINĄ 
otrzymałam do testów od pana Michała
ale nie miało to wpływu na moją ocenę.





Lubicie peelingi enzymatyczne?


Pozdrawiam MTTEAM




 Przypominam jeszcze o rozdaniu !
 
 
 
Nie czekajcie do ostatniej chwili bo przegapicie 

swoją szansę !
 

22 komentarze :

  1. Peelingi enzymatyczne są najlepsze..bardzo dobry wpis :)
    Jednak jedna uwaga - nie powinniśmy pozwolić zaschnąć całkiem takiej masce, ponieważ te peelingi są najskuteczniejsze kiedy są wilgotne, dlatego najlepiej jest się od czasu do czasu popsikać wodą termalną lub zwykłą (może być w formie spreju lub z atomizerem :) A.S. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za radę, zapamiętam...:)

      Usuń
  2. Nie przepadam za peelingami enzymatycznymi. Mam z tej firmy peeling kokosowy, ale jeszcze go nie testowałam. Twoja recenzja natomiast sprawiła, że i ten chętnie kupię.
    Ps. Zapraszam Cię do najnowszej malinowej akcji :) Tym razem lakiery do paznokci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety pazurki muszę najpierw odbudować odżywkami i dopiero mogę je pokazywać...:P

      Usuń
  3. Lubię peelingi i ten bardzo przypadł mi do gustu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. W sumie enzymatyczne u mnie rzadko.

    OdpowiedzUsuń
  5. średnio lubię peelingi enzymatyczne.
    mój z BU przeważnie przecieka mi przez palce
    zanim zdążę go nałożyć. Wolę tradycyjne zdzieracze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może trzeba zrobić gęstszy żeby dobrze się nakładało...:)

      Usuń
  6. Ja miałam z Biocosmetics czerwoną glinkę :) była świetna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za podpowiedź, pomyślę o nim...:)

      Usuń
  7. Muszę się przyznać, że nie stosowałam jeszcze peelingu enzymatycznego:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jeszcze takiego typu peelingu, ale z wielką chęcią bym wypróbowała;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wolę mechaniczne niż enzymatyczne, ale w takiej formie peelingu jeszcze nie miałam, i jestem zaciekawiona :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Takiego jeszcze nie miałam, ale lubię próbować więc.. :)
    Pozdrawiam i obserwuje:*

    OdpowiedzUsuń
  11. miałam kiedyś maseczkę z tej marki:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj z chęcią bym wypróbowała... :D uwielbiam maseczki/peelingi tego typu :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja chyba jednak wolę tradycyjne peelingi typu zdzierak XD

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja dopiero zaczęłam stosować peeling enzymatyczny więc nie mam jeszcze zdania ale za jakiś czas napisze jakie sa moje wrażenia :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Miło że tutaj jesteś i czytasz, ale zostaw po sobie ślad w postaci komentarza abym mogła również Cię odwiedzić :)

Jeśli spodobał Ci się mój blog to nie pytaj o "obserwację za obserwację" po prostu go zaobserwuj, a ja zrobię to samo jeśli spodoba mi się Twój blog ( każdy odwiedzam! )