Szukaj na tym blogu

niedziela, 15 grudnia 2013

Grzaniec - idealny na zimowe wieczory

Witajcie
Dzisiaj przychodzę do Was alkoholowo-rozgrzewająco. 
Grzane winko to sposób na rozgrzewkę, jak również na miły i przyjemny wieczór.
Można urozmaicić takie winko dodatkami
Sami zobaczcie...




Obecnie dostępne już są winka przyprawione idealne do podgrzania i wypicia. To na fotkach jest z Lidla za 9.90 ale w innych sklepach są również dostępne winka z przyprawami tylko do podgrzania
POLECAM !






Jak widzicie ja jeszcze wzbogacam smak takiego grzańca dodając plastry pomarańczy, kawałek cytryny i kilka rodzynek. Te rodzynki jak się już napiją winka są przepyszne. Oprócz winka uwielbiam świece i palę je przy każdej możliwej okazji, bez okazji też zapalam
SPRÓBUJCIE !





Doskonałym pomysłem jest wrzucenie do podgrzanego winka z przyprawami kilka żelków HARIBO, albo raczej kilkanaście, bo kilka to zbyt mało takie są pyszne i dwa razy większa niż normalnie:)  




NAJLEPIEJ SMAKUJE W  DOBRYM TOWARZYSTWIE



Lubicie takie wieczory z grzańcem
 w roli głównej ?











35 komentarzy :

  1. Jeszcze nie próbowałam takiego winka w domu ale chyba najwyższy czas to zmienić;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam gotowe, nie ma tyle z nim roboty :)

      Usuń
  2. a ja mam troszke inny sposob kochana. kupuje tansze wino, nawet za 10;00 zł. kupuje pomarancze, przyprawe ( jesl itak to moge ujac do grznaego wina, i cynamon ) wino gotuja aby bylwrzatek, dodaje przyprawe ogrznaego wina i cynaomon. gotuje to 20 minut i dodaje plasterki pomaranczy :) pycha !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazwyczaj własne możemy skomponować jak lubimy, nie mniej to gotowe jest tanie i dobre

      10 zł za 1 litr.

      Usuń
  3. Żeli pewnie świetnie smakują kiedy "opiją" się tym winem . :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale zachęcasz do tego grzanego winka :) muszę w końcu wypróbować :) oczywiście wrzucić do niego jeszcze te żelki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy mówią na te żelki "pijane misie" :D

      Usuń
  5. Kocham grzane wino! Najlepsze jakie piłam, jest na Krupówkach :) Ale czytałam, że żadne sklepowe wino nie dorówna temu z dobrej restauracji i trochę boję się kupić takie butelkowane ze sklepu... smakowało ci?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo dobre takie z przyprawami, fakt dobrze dobrane składniki i odpowiednie winko a różnica w smaku będzie, ale ile trzeba mieć przypraw i trzeba wiedzieć ile czego dodać...

      Usuń
    2. W sfinksie i ramzesie pracują znajomi i ich grzane wino "restauracyjne" to nic innego jak grzaniec galicyjski podgrzewany.

      Usuń
  6. Ja niestety nie lubię grzańca:( Ale na Twoich zdjęciach wygląda pysznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie piłaś "dobrego grzańca" ?

      Usuń
  7. ja lubię grzańca pić smaczne jest :) zwłaszcza z moim narzeczonym przy kominku pychotka

    OdpowiedzUsuń
  8. po takim wzbogaconym winku od razy humor lepszy

    OdpowiedzUsuń
  9. Raz w życiu piłam grzańca, ale mi nie smakował. Tego chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten zapewne by Ci zasmakował...


      Czasem to nie kwestia wina, tylko towarzystwa :D

      Usuń
    2. Hehe sporo w tym racji :)

      Usuń
    3. Wiem co mówię....a raczej piszę :D

      Usuń
  10. Ja zimę lubię między innymi za grzańce :)

    OdpowiedzUsuń
  11. w domu rzadko je pijam ale podczas zimowych wypadów w góry to element obowiązkowy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Taki grzaniec jest super! Tylko w mojej wersji - bez rodzynek :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Musze kiedyś wypróbować, bo nigdy nie robiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. ale mi narobiłaś ochoty na grzane wino!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie kuś kochana więcej, bo ja nie mogę pić teraz alkoholu, mam zakaz od onkologa.

      Usuń
  15. Niestety ale mi nie smakuje ani grzane wino ani grzane piwo.

    OdpowiedzUsuń
  16. O tej porze roku uwielbiam grzańce, ale też piwne :) Używam gotowych przypraw korzennych np. Dr Oetkera. Nawet nie wiedziałam, że w Lidlu są takie wina :) Pomysł z żelkami też dla mnie nowy - wypróbuję, na Świąteczny wieczór będzie jak znalazł.

    OdpowiedzUsuń
  17. lubię grzańce choć piję bardzo rzadko, może raz w sezonie. najlepiej rozgrzewa mnie wieczorem kakao lub gorąca czekolada

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie przepadam za grzanymi winami. Jak dla mnie alkohol powinien być co najmniej chłodny jak mam go pić ;) I tyczy się to i piwa, i wódki, i wina ^^

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie lubię grzanego wina, ale atmosfera widać na zdjęciach, że była bardzo przyjemna :)

    OdpowiedzUsuń

Miło że tutaj jesteś i czytasz, ale zostaw po sobie ślad w postaci komentarza abym mogła również Cię odwiedzić :)

Jeśli spodobał Ci się mój blog to nie pytaj o "obserwację za obserwację" po prostu go zaobserwuj, a ja zrobię to samo jeśli spodoba mi się Twój blog ( każdy odwiedzam! )