Szukaj na tym blogu

sobota, 28 grudnia 2013

7 Efektów, Kuracja z olejkiem arganowym Marion

Witajcie kochani
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją olejku od Marion
Ponieważ buteleczka pokazuje dno, uznałam że to najodpowiedniejsza na to pora, aby podzielić się wrażeniami użytkowania.






Opis produktu:
Nowa linia produktów stworzona do pielęgnacji wszystkich rodzajów włosów, szczególnie polecana do włosów suchych i zniszczonych. Wyjątkowe formuły produktów oparte zostały na bazie olejku arganowego, zwanego „marokańskim złotem”, który pomaga zapewnić włosom 7 efektów:
- przywraca piękny połysk
- regeneruje włosy od wewnątrz i wygładza
- ułatwia rozczesywanie i układanie
- wzmacnia i nawilża
- nadaje miękkość i elastyczność
- chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych
- zapobiega puszeniu się włosów

Kuracja z olejkiem arganowym - Jedwabista konsystencja produktu pozwala na równomierne rozprowadzenie preparatu na włosach, jest natychmiast wchłaniana, nie obciąża i nie zostawia żadnych osadów we włosach.
Pojemność do wyboru: 50 ml i 15 ml








Moja opinia:
Buteleczka bardzo zgrabna z wyjątkowo wygodną pompką. Ani odrobina kosmetyku się nie zmarnuje wylewając przez nieuwagę. Zapach wyjątkowo ładny, ale nie utrzymuje się na włosach zbyt długo. Do wyboru są te olejki w dwóch pojemnościach, ja miałam ten mniejszy i pewnie dla mnie lepiej, bo chyba nie do końca się ze sobą polubiliśmy. Przy wielu plusach, jak choćby ułatwione rozczesywanie włosów, nabłyszczenie, wygładzenie, są również minusy. Przy moich delikatnych włosach trzeba wyjątkowo uważać na odpowiednią ilość użytego kosmetyku, ponieważ olejek potrafi obciążać włosy. Niestety nie zapobiega elektryzowaniu się włosów, a także puszeniu. Potrafi również przetłuszczać bardzo delikatne włosy. Niestety nie nawilża, a raczej wysusza końcówki, dlatego muszę znaleźć dla moich włosów coś co nawilża końcówki.
Moja ostateczna ocena
to 3,5/5 możliwych




A czego Wy używacie do zabezpieczania końcówek włosów ?




************ 
 
Zapraszam do udziału wszystkich, którzy pozostawiają po sobie ślad w postaci komentarzy 
 KLIK
Koniecznie zajrzyj, ponieważ są małe zmiany  
 
 
 
 
 




47 komentarzy :

  1. Mam Go, i używam Go dopiero od jakiś 2 tygodni, ale już powoli nasza sympatia wzrasta ;) zobaczymy dalej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też używam olejku arganowego, ale innej firmy, póki co nawet fajnie wygładza włosy.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja właśnie testuje z tej firmy olejek egzotyczny z różą zobaczymy jak się sprawdzi. Wcześniej używałam oleju kokosowego albo jedwabiu do zabezpieczania końcówek.

    OdpowiedzUsuń
  4. szukam czegoś do zabezpieczania, teraz za tym produktem nie będę się oglądac...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja w prawdzie nie używam nieczego :( Bo boję się że mi to obciązy włosy i będętaka przetłuszczona chodziła ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. nie miałam go i nie kupię, bo również mam delikatne włosy... natomiast z mariona polecam błyskawiczną odżywkę do końcówek zniszczonych.... tą pomarańczową... kosztuje jakieś 8zł... ja juz zużywam drugą buteleczkę.... jest opisana na moim blogu...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam w większej wersji, i nie narzekam na niego. Oczywiście nie jest tak fajny jak jedwab z joanny, ale nie jest też zły. Stosuję go tylko od połowy włosów (kręcone i puszące się) i bardzo fajnie radzi sobie z puchem i nie przetłuszcza mi tych włosów :)

    PS. Zapraszam do mnie na ROZDANIE , do wygrania Baby Lips Maybelline, eyeliner Rimmel oraz piaskowy lakier :)
    Wesołych świąt !

    OdpowiedzUsuń
  8. ja potrzebuje właśnie kosmetyków co będą puszeniu zapobiegać, a tu widzę, że się nie spisuje, a szkoda :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja końcówki zabezpieczam czystym olejkiem arganowym ;)
    Tego produktu nie znam, ale mam odżywkę psikaną z tej serii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czysty olejek arganowy właśnie dostałam w prezencie, więc wypróbuję również na włosach...

      Usuń
  10. Ja używam olejku od Schwarzkopf.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam go już od dawna i nie mogę skończyć :( Jak dla mnie bardzo średni, o wiele bardziej wolę jedwab z marionu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja używam Sesy na końcówki, lub oliwy zoliwek na 2-3 godziny przed myciem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sesy nie miałam, ale oliwki zazwyczaj stosuję przed myciem na końcówki...

      Usuń
  13. Szkoda, że się nie spisała. Ja użyłam jak na razie raz ultralekkiej odżywki z tej serii i jak na razie się nie polubiłyśmy. :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Niestety właśnie olejki mają to do siebie, że potrafią szybko przetłuścić włosy. Ja mam maskę z Equalibry i ona doskonale sobie radzi z suchymi końcówkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę również o niej pomyśleć...

      Usuń
  15. Szkoda, że wysusza, ciekawie się zapowiadał. Polecam Ci jedwab z Green Pharmacy jeśli jeszcze nie miałaś. Całkiem przyzwoity, cena w porządku ok 8 zł chyba :) Choć wciąż testuję nowości to czasem lubię do niego wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam, może następnym razem się skuszę...

      Usuń
  16. Używam kuracji z olejkiem arganowym Avon, aplikuje się to na umyte i jeszcze wilgotne włosy. W sumie włosy są po nim gładkie i lśniące, ale akurat moje są zbyt delikatne i następnego dnia rano wręcz ociekają tłuszczem. Dlatego muszę jednak znaleźć inny sposób.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie to jest to co robią u mnie takie olejki, zbyt mała ilość nic nie daje, a jak się użyje troszkę więcej od razu przetłuszcza...

      Usuń
  17. Ja mam wielki problem z puszeniem sie włosów, jeszcze nie znalazłam odpowiedniego kosmetyku

    OdpowiedzUsuń
  18. Moje włosy nie są suche ale olejek używam na mokre końcówki..tego nie miałam jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używałam na włosy suche, na wilgotne i na mokre, najgorzej wypadał przy mokrych...

      Usuń
  19. jedwab z Biosilka u mnie sprawdza się najlepiej jeśli chodzi o końcówki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biosilk najczęściej używałam, ale niestety zbyt długie stosowanie powoduje przesuszenie końcówek, więc poszukuję dalej mojego idealnego produktu na końcówki włosów :)

      Usuń
  20. U mnie zawsze lepiej się rozczesują :) no i gdy są tak splątane, zrobię je tym olejkiem i palcami przejadę, to zaraz są lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie przejechanie palcami owocuje przetłuszczaniem się włosów...

      Usuń
  21. U mnie najlepiej na końcówki sprawdza się małe serum Wax :)

    OdpowiedzUsuń
  22. cóż mi na koncówki też nie pasuja produkty mariona :(

    OdpowiedzUsuń
  23. ta kuracja właśnie do mnie 'idzie' jestem ciekawa jak sprawdzi się u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Do końcówek używałam jedwabiu z Green pharmacy i był genialny :) Albo oleje po prostu.

    OdpowiedzUsuń
  25. Pamiętamy brylantynę w żelu tej marki- bardzo, a to bardzo fajna!!

    OdpowiedzUsuń
  26. Muszę wypróbować ten olejek :) Myślę, że przy moich włosach, by ich zbyt nie obciążył :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Obecnie używam serum na końcówki z oriflame, i chwale sobie:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja nie lubię olejków, obciążają mi włosy i szybko się przetłuszczają mimo, że daję tylko trochę na końcówki :(

    OdpowiedzUsuń
  29. Uuuu to niestety nie dla mnie, bo moje włosy bardzo łatwo się przetłuszczają... A z drugiej strony ich końcówki są dosyć suche - i co tu począć? :(

    OdpowiedzUsuń
  30. Radziłabym sprawdzić, czy inne przezroczyste też u Ciebie nie działają wysuszająco. Ja tak mam i jedyne serum, które u mnie lepiej działa to Indola. Jest kremowo-białe. Musze sprawdzić jeszcze Joannę w tubce.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ciekawy ten olejek, ja także mam cienkie włosy i bardzo łatwo się je obciąża...

    OdpowiedzUsuń
  32. Cześć. Robię na blogu konkurs w którym jest do wygrania wymarzony design bloga: http://kierunkowy48.blogspot.com/ Polecam wzięcie udziału. :)

    OdpowiedzUsuń
  33. moje włosy po im się elektryzują...

    OdpowiedzUsuń
  34. ja do zabezpieczania końcówek używam olejków, obecnie migdałowego :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie znam tego produktu ...czasem tak bywa,że się z czymś nie polubimy ;)
    Ja miałam Bioelixire olejek arganowy do włosów ostatnio i tez trzeba było uważać aby "nie przedawkować"z ilością na jednorazowe użycie .Ale polubiłam tamten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie miałam tej kuracji, bo nigdzie nie mogę jej spotkać. Ja końcówki zabezpieczam serum z Joanny ;)

    OdpowiedzUsuń

Miło że tutaj jesteś i czytasz, ale zostaw po sobie ślad w postaci komentarza abym mogła również Cię odwiedzić :)

Jeśli spodobał Ci się mój blog to nie pytaj o "obserwację za obserwację" po prostu go zaobserwuj, a ja zrobię to samo jeśli spodoba mi się Twój blog ( każdy odwiedzam! )